Archiwa tagu: Puerto Princesa

Palawan dziennik z podróży dzień 10 – podziemna rzeka

Podziemna rzeka – Palawan dziennik z podróży dzień 10

Podziemna rzeka niedaleko miejscowości Sabang niedawno została okrzyknięta jednym z siedmiu nowych cudów natury. Jest częścią wielkiego parku narodowego. Choć z Puerto Princesa jest tu zaledwie 40 kilometrów, wyprawa zajmuje cały dzień.

podziemna rzeka

Czytaj dalej Palawan dziennik z podróży dzień 10 – podziemna rzeka

Palawan dziennik z podróży dzień 8 i 9 – Puerto Princesa

Puerto Princesa i Honda Bay, czyli zaplecze raju – Palawan dziennik z podróży dzień 8 i 9

Puerto Princesa to główne miasto Palawanu, brama do rajskiego El Nido. Nie chce być jednak tylko punktem tranzytowym dla turystów. Nas niestety starsza, większa siostra El Nido nie  uwiodła. Dlaczego?

Puerto Princesa

Czytaj dalej Palawan dziennik z podróży dzień 8 i 9 – Puerto Princesa

Palawan dziennik z podróży dzień 2 – Puerto Princesa i El Nido

Palawan dziennik z podróży dzień 2 – Puerto Princesa i El Nido

Drugi dzień naszej wyprawy rozpoczęliśmy… nocą na lotnisku w Manili. Terminal krajowy, ciasny i bardzo mocno klimatyzowany, dał się nam w kość. Mniej więcej o 3:30 nad ranem pasażerowie zaczęli, w sposób zupełnie nieskoordynowany, napierać na check-in. A że nie ma tu wyświetlaczy, jak na większości lotnisk, a destynacje wypisane są na kartonowych tabliczkach, łatwo sobie wyobrazić, jaki chaos zapanował w hali odlotów. Czytaj dalej Palawan dziennik z podróży dzień 2 – Puerto Princesa i El Nido

Palawan dziennik z podróży – dzień 1 – pół dnia w Naricie i lot do Manili

Palawan dziennik z podróży dzień 1 – Warszawa, Tokio, Manila.

Niektóre wyjazdy nie są planowane. Planuje je za nas zbieg okoliczności. Tak było tym razem. Przymusowy urlop. W takiej sytuacji zaczynasz się zastanawiać, czy przypadkiem nie jesteś pracoholikiem. Najpierw nie chcieliśmy nigdzie jechać, mieliśmy ten tydzień po prostu spędzić w domu i odpocząć. Ale potem przyszła refleksja – od dwóch lat nigdzie nie wyjechaliśmy na dłużej. Trzeba to zmienić! Mail do pracy i prośba o dodatkowe 7 dni zatwierdzona. A więc mamy dwa tygodnie!  Czytaj dalej Palawan dziennik z podróży – dzień 1 – pół dnia w Naricie i lot do Manili