Archiwa tagu: masło

Pastel de papas – zapiekanka z ziemniaków wprost z Peru

Pastel de papas – Kanion Colca – Peru

Pastel de papas poznaliśmy w trakcie pobytu w kanionie Colca, w okolicy Arequipa, w Peru. Po całym dniu podziwiania widoków ,danie to, przyrządzone przez góralkę z plemienia Collagua, było dla nas czymś więcej, niż tylko posiłkiem. Zajadając pastel, rozkoszowaliśmy się prostotą składników i cudowną harmonią jego smaków. W Polsce postanowiliśmy przypomnieć sobie ten dzień i ten stan naszego podniebienia.

Czas: 20 minut + 60 min. pieczenia
Cena: rozsądnie w kierunku tanio
Nasz ocena smaku: 8/10
Trudność: bardzo łatwe
Wspomnienie: Peru Czytaj dalej Pastel de papas – zapiekanka z ziemniaków wprost z Peru

Smażony ser – smažený sýr – wspomnienie Pragi

Smażony ser (smažený sýr) – Praga – Czechy

Wspominając smaki Cesarstwa Austro-Węgierskiego, nie można zapomnieć o obecności czeskiej kuchni w granicach tej monarchii. Wiele dań będzie typowych, ale najodpowiedniejszym przykładem niech będzie najprostsze z możliwych dań – smažený sýr (czyt. smażeni sir). Zaspokoi on wspomnienia smakowe każdego turysty pamiętającego odwiedziny w Pradze. Zarówno entuzjastę prozy Franza Kafki, jak i Jaroslava Haška.

Czas: 20 minut
Cena: bardzo tanio
Nasza ocena smaku: 8/10
Trudność: bardzo łatwe
Wspomnienie: (CK) Czechy Czytaj dalej Smażony ser – smažený sýr – wspomnienie Pragi

Masło domowe – alternatywa dla sklepowych smarowideł

Masło domowe – Warszawa – Polska

Prawdziwe masło nie musi być nazywane osełkowym, nie musi pochodzić z fabryki w Danii, nie musi być extra czy stołowe. Jedynym kryterium, jakie stawiamy masłu, jest jego skład i smak. Ma być w 100% śmietankowe, bez dodatkowych tłuszczów i innych śmieci. Takie masło trzeba spróbować zrobić samemu i nigdy już nie wracać do sklepowych „smarów”. Czytaj dalej Masło domowe – alternatywa dla sklepowych smarowideł

Mule po belgijsku – klasyk Flandrii

Mule po belgijsku to narodowa potrawa Belgii. Jeśli o frytki toczy się zajadła walka pomiędzy Francją, Belgią i Holandią, to na szczęście status Flamandzkich małży morskich gotowanych w białym, alzackim winie z szalotkami i selerem naciowym jest od lat niezachwiany. Prawdziwe mule po belgijsku w swojej klasycznej formie to moules mariniere – a oto przepis.

Czas: 10 minut
Cena: akceptowalna (promocyjne świeże mule: 1kg/10 PLN)
Nasz ocena smaku: 8/10
Trudność: żadna
Wspomnienie: Belgia Czytaj dalej Mule po belgijsku – klasyk Flandrii