Bukareszt w 1 dzień – poszukiwanie brynkowiańskiego stylu

Bukareszt w 1 dzień – Rumunia

Próba określenia piękna miasta Bukareszt, jest podobna do próby scharakteryzowania jednym słowem preferencji muzycznej studentów etnografii. No nie da się. A zaraz udowodnię dlaczego?BUKARESZT W 1 DZIEŃ – METRO:
Metro dla mnie, to zawsze najstabilniejszy środek lokomocji. Z reguły się nie psuje, a stację nigdy nie będą przeniesione lub zamknięte. Linii w Bukareszcie jest(będzie) 6, jednak ilość stacji nie przytłoczy zwiedzającego. Jednakowoż są one wystarczające, jeśli chce się zobaczyć najatrakcyjniejsze zabytki miasta. Naszą wędrówkę zacznijmy od stacji Universitate niebieskiej linii nr 2.

Bukareszt w 1 dzień
Stacja metra nr 2
BUKARESZT W 1 DZIEŃ – CERKIEW COLTEA:
Pierwszym przystankiem po wyjściu z metra, jest pochodząca z ok 1702 roku, pozostałość po kompleksie monasterskim – Cerkiew Coltea (Biserica Colțea). Kiedyś była tu szkoła i szpital, jednak zawiłe losy budynków (bombardowania, poszerzanie ulicy, trzęsienia ziemi) sprawiły, że pozostał jedynie budynek cerkwi.
Cerkiew Coltea
Cerkiew Coltea

Zabawne, że komunistyczne urzędy pod pozorem restauracji budynku, zamknęły go w połowie lat 80. Jednak gdy tylko w grudniu 1989 roku rewolucja rumuńska zwyciężyła, tłum bukareszteńczyków otworzył cerkiew dla siebie. I tak już pozostało.

Cerkiew Coltea

Jednak najważniejszy dla mnie w tej budowli jest jednak jej styl. Tak, tak, styl brynkowiański o którym mało kto słyszał ale jest idealnym odzwierciedleniem całej architektury Bukaresztu. Wrócę do tego na końcu. 🙂

Bukareszt w 1 dzień
Szpital obok Cerkwi Coltea

Szpital obok Cerkwi Coltea
Bukareszt w 1 dzień
Stary budynek na Strada lon Ghica

Kierując się Strada lon Ghica dojdziemy do zachwycającej, neoklasycystycznej Biblioteki Narodowej, niestety już przeniesionej do nowoczesnego budynku.

Giełda Papierów Wartościowych
W sumie to był budynek Giełdy Papierów Wartościowych, który Izba Handlowa odzyskała w 2012 roku. Jednak szczęśliwie można poczuć magię tego miejsca (czytaj wejść do środka) i zapomnieć się, w organizowanych w środku targach antykwarycznych. I nieznajomość języka rumuńskiego w niczym nie przeszkodzi.
Bukareszt w 1 dzień
Modernistisches Hochhaus obok Giełdy Papierów Wartościowych

Dalej natrafimy na budynek pałacu Banku Narodowego, a odbijając na zachód dojdziemy do Pasażu Macca-Villacrose, którego nie zdążyłem zwiedzić, ani przycupnąć w nim nad filiżanką kawy, z pełną premedytacją. Trzeba mieć do czego jeszcze wracać. 😉

Pałacu Banku Narodowego
Bukareszt w 1 dzień
Wspaniałe zaułki

Dochodząc dosecesyjnego Pałacu CEC – najstarszego rumuńskiego banku w kraju należy nadmienić, iż w 1702 roku, na zlecenie Konstantyna Brâncoveanu (ważna postać dla mojego podsumowania) powstał tu kościół po którym nie ma ani śladu. Jednak budynek robi wrażenie i imponuję charakterem na tyle, że Małgorzata, księżniczka Rumuni obchodziła w nim swoje 60 urodziny.

Bukareszt w 1 dzień
Secesja

Bukareszt w 1 dzień
Pałacu CEC

Pałacu CEC
Nowoczesność
Włócząc się trochę pomiędzy nowymi i starymi budynkami dochodzimy do najważniejszego budynku Bukaresztu, moim zdaniem. Do Klasztoru Stavropoleos. Ten oczywiście brynkowiański klasztor został zbudowano w 1724, czyli już w schyłkowym okresie tego stylu.
Klasztor Stavropoleos

To, że do dziś klasztor ma wspaniałą bibliotekę i jeden z największych zbiorów bizantyjskich ksiąg muzycznych – to nic. To że w chwili ufundowania klasztoru, mnisi prowadzili karczmę, z której dochodów utrzymywali się – to również drobnostka. Jednak najważniejsza w tym budynku jest proporcja i piękno. Moim zdaniem to najpiękniejszy budynek jaki widziałem w tym mieście.

Klasztor Stavropoleos – najpiękniejszy budynek Bukaresztu
Arkady Klasztoru Stavropoleos
Absyda Klasztoru Stavropoleos
Budynek dawnej oberży, dziś część biblioteki
Bukareszt w 1 dzień
Cudo brynkowiańskie
Klasztor Stavropoleos

Gdy ochłoniesz już po estetycznej euforii, albo postanowisz sprofanować się jakimś alkoholem, najlepsze do tego miejsce to Strada Smârdan lub Strada Lipscani.

Strada Smârdan
Władca Strada Smârdan

Ta ostatnia nazwana tak na sześć mieszkańców Lipska jest najpopularniejszą ulicą Bukaresztu. Niemniej warto zagłębić się w rozliczne boczne uliczki. Godny polecenia jest dość popularny Bucharest Garden z rumuńskim menu sezonowym. Za wspaniały gulasz z mamałygą i aperol spritz zapłaciłem 60 lei (RON).

Podążając na południe Strada Smârdan dojdziemy do dworu hospodarów wołoskich. Ja miałem to nieszczęście, że wszystkie obiekty były zamknięte (Curtea Veche), a wokół prowadzone są badania archeologiczne, jednak ukryte za szczelnym ogrodzeniem.

Bukareszt w 1 dzień

Podążając dalej dojdziemy do Cerkwi Sfântul Antonie Curtea Veche. Ten pochodzący z połowy XVI wieku kościół, jest najstarszy w Bukareszcie. Wybudowany w stylu serbskim, jednak naprzemienne cegły nawiązują do stylu bizantyjskiego. Przez wiele lat był świątynią koronacyjną wołoskich władców. Ważna uwaga, częsta w polskich opracowaniach: wołoski ≠ włoski !

Cerkwi Sfântul Antonie Curtea Veche
Na południe od kompleksu Curtea Veche znajduje się XIX wieczny zajazd – Hanul lui Manuc. Pełnił podobną rolę jak karawanseraj w Imperium Osmańskim czy Perskim. Jednak dziś jest hotelem i restauracją w jednym. Bryczką tam nie wjedziesz.
Hanul lui Manuc
Socrealistyczny blok
Nowe – Stare
Hanul lui Manuc

Zajazd jest położony nad rzeką, jakby ktoś nie pamiętał, jest to Dymbowica.

Dymbowica

Za nią roztacza się wielki plac z fontannami i alejami wśród zieleni. Przechadzka w upalny dzień, do Bulevardul Unirii jest miłym doświadczeniem. Warto zauważyć, iż cały ten plac jest wyspą, a fontanny zasila woda z przepływającej podziemnym korytem Dymbowicy.

Bukareszt w 1 dzień
Bukareszt – Bulevardul Unirii z fontannami

Boulevardul Unirii to Pola Elizejskie Bukaresztu. Co prawda ze sklepów spotkasz prędzej Carrefoura zamiast Coco Chanel, jednak pod względem architektury, jest imponujący. Tym bardziej, że jest to styl socrealistyczny, może i monumentalny, jednak wciąż zza żelaznej kurtyny. Mieszkania w tych blokach dostawali zasłużeni dla dyktatury Nicolae Ceausescu partyjni urzędnicy.

Szczyt formy socrealizmu

BUKARESZT W 1 DZIEŃ – PAŁAC NICOLAE:
No na końcu bulwaru, jest! Pałac Parlamentu. Monument nad monumenty. Hiperbolizowany styl rumuńskiego modernizmu ludowego. Jeden z największych budynków na świecie. Z własną linią metra, z własnym bunkrem atomowym, z podziemną autostradą dla Nicolae. Opowieść o tym kolosie zasługuję na osobny wpis. Ale to kiedy indziej.
Bukareszt w 1 dzień
Pałac Parlamentu w Bukareszcie

Całość włóczęgi zajęła mi kilka godzin, a jeszcze zdążyłem zobaczyłem kilka mało znaczących, jak dla mnie miejsc, jak Pałac Iskry,

Dawny Pałac Iskry – wydawnictwo nazwano na cześć czasopisma Lenina. W Polsce też takie było

Teatr Narodowy

Modernizm

czy Arcul de Trumf.

Bukareszt w 1 dzień
Arcul de Trumf wzorowany na paryskim

Wieczorem zdążyłem zjeść gulasz, delektować się winem obserwując i słuchając mijających mnie przechodniów. Jeden dzień wystarczy aby wyrobić sobie zdanie o Bukareszcie, wraz z opinią czy chce się tu jeszcze kiedyś wrócić. Ja z zrobię to wielką ochotą!

Bukareszt w 1 dzień
Zaplecze Baletu Narodowego

Bukareszt w 1 dzień

Bukareszt w 1 dzień
Bukareszt – Strada Lipscani
BUKARESZT W 1 DZIEŃ – CO TO ZA STYL W KOŃCU?
A co ze stylem w stolicy Rumunii? Oczywiste jest, że nie ma miasta które by się nie zmieniało. Budynki niszczeją – stawia się nowe, niektóre są ważne – więc je odnawiamy, przebudowujemy lub stawiamy nowe w innym stylu. Jednak to co się dzieje w Bukareszcie, stosunkowo młodym mieście (500 lat), to stylowy chaos. Co budynek, to nowe odniesienie do prądów architektury europejskiej danej epok. Art déco, secesja, modernizm, socrealizm, bauhaus, neoklasycyzm… agh… wszystko. A co ze stylem rumuńskim? Był jakiś? No właśnie był i nazywa się stylem BRYNKOWIAŃSKIM (ew. brinkowiańskim). Nazwę swoją zawdzięcza wspomnianemu wyżej Konstantynowi Brâncoveanu (wym. konstantin brynkowianu). Hospodar ten rozpoczął na szeroką skalę akcję fundacyjną. Powstało wiele klasztorów i cerkwi jak również Akademia Nadworna.
Bukareszt w 1 dzień
Secesja i neoantyk

Trzeba też pamiętać, że hospodar nie był samodzielnym władcą, musiał baczyć na Stambuł, gdzie zapadały najważniejsze decyzję. Pomimo tego w kwestiach kulturowych mógł pozwalać sobie na więcej. Stąd styl brynkowiański charakteryzuje się wpływami włoskiego renesansu i baroku – stąd lekkie kolumny, loggie, balustrady i bogata ornamentyka roślinna. Jednak do tego twórcy wołoscy pozostawili dużo ze stylu bizantyjskiego, serbskiego czy nawet osmańskiego i mauretańskiego. Jest to mikstura wielu proweniencji charakteryzująca styl z czasów Konstantyna (1688-1730). Nie dziwi dzięki temu fakt, że Bukareszt jest tak nie spójny w swoich budynkach. Nie jest to dla mieszkańców nic nowego i nadzwyczajnego. Bukareszt wyrósł z bałkańskiego kotła mieszanki kulturowej i przez to jego architektura nie może wyglądać inaczej. Dzięki tej wiedzy nie skrytykuje już nigdy, cudownego wielostylowego piękna stolicy Rumuni!

Bukareszt w 1 dzień
Bukareszt w 1 dzień zostawi wciąż coś do odkrycia

Bukareszt w 1 dzień

Bukareszt w 1 dzień

A jak zwiedzić Tikal w Gwatemali przeczytasz tu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.