Makaroniki Laduree i Herme – paryska czołówka

Makaroniki Laduree i Herme – Paryż – Francja

Chcąc posmakować prawdziwych makaroników należy pofatygować się do Paryża. Dwa przybytki od lat konkurują między sobą o miano najlepszych cukierni Francji. Makaroniki stanowią ich główną arenę walki. Sprawdźmy która z nich wygrywa?

Pierre Hermé:
Makaronik ma nawet własne święto:  20 marzec. Ustanowił je właśnie cukiernik paryski, zwany Picassem słodyczy, Pierre Hermé. Porzucając w 1997 roku pracę w cukierni Ladurée, postanowił sam komponować swoje desery, i trzeba przyznać, że robi to z iście malarską wirtuozerią i kubistyczną odwagą. Jego klasyczne smaki makaroników, jak papaja nie dziwią, ale makaronik o smaku oliwy z oliwek przełożony pastą waniliową lub makaronik o smaku fois gras, jest wyzwaniem dla uprzedzeń smakowych najodważniejszych. 🙂 Cukiernik jest znany również, z licznych wędrówek w najrozmaitsze miejsca Paryża. Poszukuje tam natchnienia, na lokalnych targach i bazarach, często próbując nowych połączeń smakowych. A kupowane w cukierniach Hermé słodkości, są owocem tych eskapad.
(Pierwszy sklep: Hotel Nikko w Tokio, 1998 rok (podobno Ladurée zabroniło swojemu byłemu pracownikowi otwarcie cukierni w Paryżu). W 2002 roku uległo to zmianie: 72 rue Bonaparte w Saint Germain des Prés.)

makaroniki laduree i herme

Ladurée:
Ze swoim charakterystycznym, seledynowym kolorem, cukiernia Ladurée istnieje od 1862 roku. Mimo, że w 1871 roku, w trakcie  Komuny Paryskiej, cukiernia spłonęła, i aż do międzywojnia, nie zachwyciła żadnym porywającym deserem. Dzięki wprowadzeniu odpowiednich, na początku seledynowych, później innych, pastelowych, barwników do masy bezowej, zapisali się dość mocno w historii rozkoszy podniebienia. Na konto Ladurée należy wpisać,  przede wszystkim, pomysł połączenia bez czekoladowym ganache’m i stworzenia dzisiejszych proporcji makaroników. Proporcje tę stały się na tyle rozpoznawalne, że macaron innej wielkości uchodzi za produkt gorszy, nie oryginalny. Smak ciastek z tej cukierni podbiły podniebienia wielu znanych paryskich projektantów mody, m.in. Christian Laboutin na większość swoich pokazów zamawia gigantyczne ilości makaroników Ladurée.
(Pierwszy sklep na: 18 Rue Royale oczywiście Paryż.)

makaroniki laduree i herme

MAKARONIKI LADUREE I HERME – MARKETING LUKSUSU:
Bez dwóch zdań jest to jeden z najlepszych zabiegów marketingowych początku XXI wieku. Makaronik kojarzy się dziś z tym samym luksusem smakowym, z jakim kojarzył się pod koniec XIX wieku rachatłukum w Anglii. Stanowi doskonały prezent, w Korei Płd. jest zwyczaj obdarowywania nimi wybranki serca lub kochanki. 😉 Cena makaronika jest „wyważona marketingowo”. Czyli jest obiektywnie drogi, około 2€ za sztukę, ale mimo to cena jest przystępna ze względu na skojarzenia z luksusem. Wiec jest elitarny, ale osiągalny. Takie podejście do sprzedaży produktu jest coraz popularniejsze w tzw. bogatych i bogacących się gospodarkach świata.

Dodatkowym pomysłem Holder Group (właściciela wielu francuskich cukierni: np. Ladurée, Paul) było lokowanie wizerunku makaronika w wielu miejscach. Można go odnaleźć w anturażu tzw. bogatego życia: na wystawach, pokazach mody, premierach teatralnych, w kinie itp., a nawet w bardziej przyziemnej scenerii, przedmiotów codziennego użytku, np. na puszce do przechowywania ciastek. Celem jest uczynienie produktu szeroko rozpoznawalnym i modnego.

Nawet sieć McDonald’s próbuję uszczknąć jakiś procent z sukcesu macarons – w paryskich McCafé sprzedawane są makaroniki (w reklamie porównywane do hamburgera 🙁 ). Ich wytwórcą jest firma Chateau Blanc kolejna spółka córka Holder Group. Oczywiście receptura i cena makaronika w każdej z cukierni tej grupy jest diametralnie różna.

MAKARONIKI LADUREE I HERME – OSTATECZNA OCENA:
Które są najlepsze? Nawet nie podejmie się takiej oceny. Podpowiedzią może być takie oto stwierdzenie: Makaroniki Ladurée to klasyki, idealne na stateczny, zaplanowany dzień. makaroniki od Pierre’a Hermé to chaos idealnie dobranych sprzeczności smakowych, wpasowanych w szalony, odważny wieczór. Jednakże porównując np. smak makaronika z papają (ocena  10/10) w cukierni Hermé i w cukierni Ladurée, nie odnajdziesz znaczącej różnicy. Przecież, w końcu, to tylko słodka beza. Beza o magnetycznej sile luksusu. Luksusu osiągalnego dla każdego. 😉

Bon appétit!

makaroniki laduree i herme

Historie makaronika poznasz klikając tutaj.

MAKARONIKI LADUREE I HERME – W FILMIE:
Makaroniki występują również w kinie. Co prawda w filmie Marie Antoinette Sofie Copolli pojawiają się one trochę za wcześnie, bo już w XVIII wieku. Ale to tylko współczesne kino, które więcej mówi o naszych czasach, niż o czasach przedstawionych w filmie. A w naszych czasach makaronik jest synonimem luksusu, dobrobytu, debetu i rozkoszy, wiec idealnie wpasował się w rolę deseru dla Madame Deficit.
Film jest dostateczny ale z bardzo dobrą grą Kirsten Dunst. Pastelowość narracji, konfrontacja „czarnego public relations” z prawdziwym obrazem Marii Antoniny oraz przepych życia żony Ludwika XVI, wprowadzą każdego w stan nostalgii za luksusem.
Tęsknotę tą może odzwierciedli taka parafraza, słynnego zdania Marii Antoniny, którego w rzeczywistości nigdy nie wyartykułowała:
„Lud Warszawy nie ma luksusu? Niech je makaroniki.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.